8

SAMOGŁOSKI- ZABAWY Z DZIECKIEM

DSC_0227

Dominik za miesiąc skończy 2 lata.
Uważam, że jest już wystarczająco „dorosły” aby zacząć naukę czytania metodą symultaniczno-sekwencyjną. Wiem nazwa brzmi bardzo poważnie ale metoda jest rewelacyjna. Nazywana jest również metodą krakowską lub metodą Cieszyńskiej.
W jednym z kolejnych postów pojawi się troche teorii na jej temat.
Dzisiaj natomiast chciałabym pokazać Wam jak Dominik oswaja samogłoski.
Oto kilka moich propozycji:

1. Samogłoskowe pudełko- zrobiłam je z dwóch pudełek po herbacie, obkleiłam kolorowym papierem, wycięłam otworki i przykleiłam samogłoski , dodatkowo wycięłam żetony z samogłoskami (jak na złość zapomniałam ich umieścić na zdjęciu- mam nadzieję że wiecie o co mi chodzi).Zabawa polega na wrzucaniu żetonu do odpowiedniego otworku

Literki na pudełu przyczepiłam na rzepy, żeby póżniej wymienić je na sylaby

 

Z boku otwór na wysypywanie żetonów

 

2. Samogłoskowa dopasowywanka- własnoręcznie namalowałam litery (dlatego są takie koślawe) podwójnie i zalaminowałam.
Wykorzystuję je jako prezentację czyli pokazuję równocześnie wymawiając dźwięk

 

oraz Dominik dobiera pary

 

3. Samogłoskowe drzewo- dopasowywanka

 

 

4. Samogłoskowa „drabina wariatów”
Układamy daną samogłoskę od największej do najmniejszej lub odwrotnie

 

 

Segregujemy samogłoski

 

To by było na tyle dzisiaj.
Podzielcie się swoimi pomysłami na samogłoskowe zabawy.

Szczesliwa Mama

8 Comments

  1. My też korzystamy z tej metody. Przerabiamy juz sylaby z L. Ale mamy sporo zabaw na naukę samogłosek. Zapraszamy na bloga, w zakładce Nauka czytania znajdziesz parę propozycji. Udanej zabawy.

  2. Ciekawe zabawy. Ja też jestem z najmłodsza na etapie samogłosek więc chętnie podpatrzę jakieś zabawy bo na nie nie mam pomysłu.

  3. My mamy plastikowe z magnesami przyczepione do piekarnika, puchate zrobione z drucików kreatywnych oraz wydrukowane i zalaminowane, przyczepione magnesem również do tablicy magnetycznej 😉 zdjęcia na blogu

  4. Ja starszą córkę uczyłam korzystając (leniwie) z zestwawów Moje sylabki. Młodszą zaczynam uczyć lada dzień. Miałam czekać do drugich urodzin, ale siostra (3,5l) zdążyła ją już nauczyć samogłosek (!?) i co poniektórych liter (argh!!!). Ruszymy pewnie w nadchodzącym tygodniu, jak starsza po długiej chorobowej przerwie wróci do przedszkola. Już nie mogę się doczekać, bo czas spędzony ze starszą na zabawach z czytaniem, to jedne z milszych chwil.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *