1

HU HU HA NASZA ZIMA MROŹNA. JAK WYGRAĆ Z MROZEM?

DSC_0547

Chyba każdy z nas śpiewał w przedszkolu mroźną piosenkę:

„Hu, hu, ha nasza zima zła

szczypie w nosy, szczypie w uszy…”

Mieszkając w Irlandii odzwyczaiłam się od mroźnych zim. Pomimo, że zima nie jest moją ulubioną porą roku (zdecydowanie jestem ciepłolubna) wyjątkowo będąc na świątecznym urlopie w Polsce tęskniłam za nią. Dziewczynki z utęsknieniem wyglądały przez okno przez całe święta z nadzieją, że ujrzą tam śnieg.

Niestety nic z tego! Ocieplenie globalne daje nam się wszystkim we znaki. Chyba musimy zacząć przylatywać na Wielkanoc, prawdopodobieństwo śniegu jest wtedy większe.

Kto cierpliwie czeka ten się doczeka. 1 stycznia całkowicie niespodziewanie nasze miasteczko zasypał śnieg. Ale była radość. Kolejnego dnia wyruszyliśmy na poszukiwanie sprzętu do zjeżdzania tzw. sanek. Na przeszkodzie stanął nam jednak mróz i to nie byle jaki bo aż -10 stopni. Pomimo dylematu, który pojawił się w mojej głowie, że przecież za zimno dla dzieci nie potrafiłam oprzeć się błagalnym spojrzeniom trzech par oczu (znacie spojrzenie kota ze „Shreka”?). Cóż było robić? Poszliśmy poszaleć na górkę. Było krótko ale fantastycznie.

DSC_0522

Jeżeli masz taki sam dylemat jak ja, czy przy takim mrozie wyjść z dzieckiem na sanki czy raczej zostać w domu przed telewizorem może kilka moich rad/podpowiedzi pozwoli podjąć Ci właściwą odpowiedz.

Całość podzieliłam na trzy etapy:

I. Przygotowanie do wyjścia:

1. Zjedzcie ciepły posiłek- śniadanie na ciepło lub obiad to pomoże Wam utrzymać ciepłotę ciała i doda energii, którą I tak szybko spalicie w saneczkowym szaleństwie

2. Na 2-3 godziny przed wyjściem zakręcaj stopniowo kaloryfer w pokoju dziecka lub wywietrz pomieszczenie w którym przebywacie. To pozwoli przygotować się waszemu organizmowi na spadek temperatury.

3. Ubierzcie się na cebulkę- myślę, że podkoszulek, bluzka z długim rękawem i niezbyt gruba bluza lub sweter w zupełności starczą. Pod spodnie obowiązkowo rajtuzy.  Oczywiście na to kurtka z kapturem, szalik, czapka i rękawiczki.

4. Użyj zimowego kremu do twarzy- powinien on zarówno pielęgnować skórę dziecka jak i chronic ją  przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi. Nie będę Wam tutaj żadnego reklamować ale moge Wam polecić ciekawy artykuł na ten temat  http://dziecisawazne.pl/jaki-krem-na-zime-wybrac/

5. Użyj ochronnej pomadki, która zabezpieczy Wasze usta przed popękaniem.

II Wyjście:

1. Maksimum, które można spędzić z dzieckiem na takim mrozie to 15-30 minut. Nie radzę dłużej! Nam wystarczyło 20 minut i wróciliśmy zmarznięci ale szczęśliwi.

2. Pod żadnym pozorem nie pozwól dziecku na ściąganie kurtki lub czapki lub innej części garderoby (grozi to odmrożeniem). Osobiście ściągnęłam na kilka minut rękawiczki, żeby pstryknąć kilka zdjęć I trudno mi było potem ręce dogrzać.

3. Mówmy jak najmniej. Zdecydowanie lepiej nie wpuszczać zimnego powietrza do gardła. Wiem trudna sprawa przy tak świetnej zabawie, żeby nie krzyczeć z radości.

III Po powrocie:

1. Ściągnijcie ubrania i zmieńcie je na świeże.

2. Zawińcie się w ciepły koc

3. Wypijcie gorącą herbatę z cytryną i odrobiną imbiru lub zjedzcie zupę (nas świetnie rozgrzał rosół)

4. Obcionalnie można zażyć ciepłej kąpieli.Nie wolno wskakiwać bezpośrednio po powrocie do gorącej wody ani myć zmarzniętych rąk w takiej wodzie. Zaczynamy od chłodnej wody i stopniowo podnosimy temperature.

DSC_0530

DSC_0537

DSC_0545

 

madredziecko

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *