1

WCZESNA EDUKACJA DZIECIĘCA WARTO CZY NIE WARTO

DSC_0016

 

Na temat wczesnej edukacji dzieciecej krążą w literaturze oraz w sieci najróżniejsze opinie. Można znależć tylu samo jej przeciwników jak i zwolenników. Jedni twierdzą, że szkoda na nią czasu, inni natomiast wydają krocie na coraz to nowsze pomoce i książki. Osobiście jak się zapewne domyślacie należę do grupy edukacyjnych fascynatów.

Wczesna edukacja dziecięca zafascynowała mnie do tego stopnia, że postanowiłam zostać ekspertem w tej dziedzinie. Od 13 lat poszukuję, czytam i dokształcam się, gdyż wiedza na temat dzieciecego mózgu ciągle ewoluuje. Staram się trzymać rękę na pulsie i za tymi zmianami nadążać. Po 13 latach macierzyństwa oraz 10 latach nauczycielstwa odkryłam mnóstwo fascynujących rzeczy ale również wiele pomysłów odrzuciłam, gdyż u nas kompletnie sie nie sprawdziły. Przy wielu z nich najbliższe otoczenie pukało sie w czoło i wielokrotnie byłam krytykowana. Mogłam sie wtedy poddać i odpuścić ale nie zrobiłam tego czego absolutnie nie żałuję.

Moje doświadczenie moge podsumować w kilku punktach i sami oceńcie czy warto wczesną edukacją swojego dziecka się zainteresować, czy raczej odpuścić temat:

  1. CIEKAWOŚĆ ŚWIATA- to najważniejsza zaleta, pozytyw a niech tam, to najważniejszy cel wczesnej edukacji. U dzieci od narodzin niekrępowanych, u dzieci nieblokowanych i niekrytykowanych na każdym kroku rodzi się ogromna ciekawość świata. Jeżeli dorzucimy do tego rodzica podążającego za zainteresowaniami dziecka i w odpowiedni spoób przygotowującego otoczenie, to mamy gwarancję „stworzenia” dziecka, które samodzielnie będzie chciało poznawać świat. Dziecko edukowane od pierwszych miesiecy, które jest zachęcane przez swoich najbliższych do eksplorowania otoczenia ma ogromną szansę wyrosnąć na ciekawego świata młodego człowieka. Każdego miesiąca i roku będzie oddalało sie coraz bardziej w świat, co powinno nas cieszyć a nie smucić. To wtedy właśnie nadejdzie ten czas, aby usiąść wygodnie w fotelu i podziwiać poczynania naszej pociechy. Jeżeli pierwsze lata życia zostały dobrze wykorzystane, to powinniśmy teraz zbierać owoce i cieszyć się nimi. Ciekawość świata u każdego dziecka może objawiać sie inaczej. U jednego bedzie to przeogromna chęć podróżowania i poznawania nowych miejsc. Nie ma znaczenia czy jest to pobliska łąka lub las czy odległy kontynent. U innego będzie to eksperymentowanie lub zagłębianie się w literaturę. Dla kolejnego fascynującym okaże się świat sportu. Chodzi tu o to, że dzieci samodzielnie odkrywaja, co je interesuje i pociąga. Wspierane przez swoich rodziców mają szansę na odkrycie swoich mocnych stron oraz talentów. Niejednokrotnie rodzi sie z tego przyszły specjalista lub genius.
  2. WIARA W SIEBIE I WE WŁASNE SIŁY- w dziecku od samego początku wspieranego w tym, czego chce się uczyć i co osiągnąć tworzy sie poczucie mocy sprawczej. Wie, że gdy popełni błąd lub coś mu się nie uda, to ma tę siłę aby się podnieść i próbować dalej. Z moich obserwacji wynika, że taka wiara rodzi się u dzieci, które nie były ani karane ani nagradzane. Wszystko co robią robią dla własnej satysfakcji i poczucia spełnienia. Gdy od najmłodszych lat rodzic poświęca dziecku sporo uwagi i zainteresowania, to dziecko może skoncentrowac sie na odkrywaniu świata, swoich talentów i swojej mocy zamiast co chwilę walczyć o chociaż kilkuminutową uwagę rodziców. Ono wie, że jest ważne zarówno samo dla siebie jak i dla nich.
  3. CZAS KTÓRY NIE ZOSTAŁ ZMARNOWANY- rodzic, który decyduje się na wczesną edukację dzieciecą wie, że bedzie to od niego wymagało pewnych wyrzeczeń. Zamiast beztrosko rolować Facebooka będzie poznawał kolejne rasy koni. Zamiast oglądać serial będzie szykował, laminował i wycinał materiały. Nie każdy jest na to gotowy. Nie każdy chce poświęcic swój wolny czas dziecku. Gwarantuję Ci jednak, że po latach, gdy dziecko juz podrośnie, stanie sie nastolatkiem i pójdzie sobie w rówieśniczy świat, Ty z łezka w oku bedziesz wspominać te wspólnie spędzone, edukacyjne chwile. Osobiście wkraczam własnie w ten etap życia.
  4. „DOSKONAŁA” PAMIĘĆ- to jedna z wielu korzyści wczesnej edukacji dziecięcej. Nigdy nie zależało mi na tym, aby wychować małych geniuszy płynnie czytających w wieku lat trzech. Moja starsza córka na dzień dzisiejszy ma 13 lat. Od urodzienia dużo z nią „pracowałam”, co teraz z perspektywy czasu mogę nazwać świetną zabawą. Przeszłyśmy przez metodę Domana, Montessori, metode Krakowską, ćwiczenia pamięci, dwujęzyczność… Przeczytałyśmy całą bibliotekę książek. Na dzień dzisiejszych mogę ją opisać jako zwykłą nastolatkę, mającą grupę koleżanek i kolegów. Zafiksowaną na sporcie. Mającą bardzo dobra pamięć, chłonącą nową wiedze w sposób szybki i bezbolesny. Z łatwością przyswaja sobie języki obce. Z całym przekonaniem moge powiedzieć, że wczesna edukacja w żaden sposób jej nie zaszkodziła. Jej rozwój fizyczny, psychiczny i emocjonalny przebiega prawidłowo. Nigdy nie miała żadnych problemów z rówiesnikami ani nie nudziła się w szkole. Jest otwarta i z łatwoscią nawiązuje kontakty. Jeśli ją coś zafascynuje, tak długo próbuje aż jej się uda lub poszukuje odpowiedzi, aż ją odnajdzie. Ostatnio przez kilka miesiecy poszukiwała idealnego przepisu na modnego teraz slime. Udało się i teraz uważa się za eksperta w tej dziedzinie.

Jeśli Ty stoisz teraz przed dylematem, czy warto rozpocząć edukacje swojego dziecka, czy raczej się z tym wstrzymać do chwili rozpoczęcia przez niego szkoły, to ja ze swojej strony mogę powiedzieć tylko jedno słowo WARTO! Nie myśl jednak o tym w kategoriach stworzenia małego geniusza, gdyż w tym nie o to wcale chodzi. Pomyśl o tych wszystkich chwilach, które możecie spedzic razem. O tym, że wychowasz pewne siebie, dobre i mądre dziecko. Że pokażesz mu cały świat ale puścisz go wolno aby samodzielnie go odkrywało.

Jeżeli nie wiesz jak sie do tego zabrać, jak zacząć, co przygotować to mam dla Ciebie coś co Ci w tym pomoże. Taki mini kurs w formie ebooka. Ja o takiej pigułce wiedzy marzyłam 13 lat temu. Teraz na bazie moich doswiadczeń stworzyłam ją dla Ciebie ROZWIŃ POTENCJAŁ SWOJEGO DZIECKA OD URODZENIA DO 3 ROKU ŻYCIA . Część druga ciągle się tworzy, więc będzie kontynuacja.

Jeżeli masz ochotę powymieniać się swoimi edukacyjnymi doświadczeniami to zapraszam Cię do 2 grup:

WCZESNA EDUKACJA DZIECIĘCA

METODA MONTESSORI W DOMU W SZKOLE I W PRZEDSZKOLU

madredziecko

One Comment

  1. Hej! Moje dzieci maja dzis 9, 7 i 5,5 lat. ‘Pracowalam’ najwiecej z najstarszym, mlodsze uczyly sie obserwujac brata. Na co dzien poslugujemy sie trzema jezykami co niewatpliwie ma niemaly wplyw na ich rozwoj. Dzieci w szkole sa zawsze chwalone jako wlasnie niesamowicie ciekawe swiata, majace wlasne zdanie (!!!), zawsze potrafiace odniesc sie do wlasnych przezyc, doswiadczen. Dzieki temu, ze nauka w szkole to dla nich sama przyjemnosc, czas po szkole poswiecaja na sport. 7mio letnia corka cwiczy gimnastyke artystyczna, tanczy (balet, step, jazz, teatr muzyczny). 5 letni syn kocha parkour. 9 cio latek gra w koszykowke. Cala trojka (i rodzice tez) cwiczy Taekwondo, wszyscy jestesmy juz w grupie zaawansowanej. Dzieci maja tez czas na muzyke: starszy syn gra na ukulele, corka na skrzypach i pianinie, mlodszy syn na pianinie, niedlugo zacznie lekcje gitary elektrycznej, o ktore prosil od ponad roku. Czy warto bylo ? Oczywiscie. Dzieci nie znaja bohaterow wszystkich kreskowek, potrafia za to prawidlowo nazywac napotkane ptaki czy drzewa. Czytaja w kazdej wolnej chwili. Kiedy rowiesnicy w szkole uczyli sie czytac, moje dzieci podrozowali juz ze swoimi ulubionymi bohaterami po dalekich ladach i oceanach :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *