0

10 SPOSOBÓW NA ZWIELOKROTNIENIE CZASU SPĘDZONEGO Z DZIEĆMI

DSC_0764

Macie wrażenie, że Wasze życie pędzi jak szalone, z każdym rokiem coraz bardziej?

Czy macie ochotę krzyknąć DOŚĆ! JA JUŻ TAK NIE CHCĘ ŻYĆ! WYSIADAM!

Ja tak mam od jakiegoś czasu. Najchętniej zaszyłabym się z najbliższymi na jakieś bezludnej wyspie gdzie nie ma szkół, internetu, telewizora i sterty naczyń do mycia. Za to jest cisza, spokój i nicnierobienie. No może zabrałabym ze sobą kilka książek (bo czytanie mnie odpręża), rower i rolki dla dzieci. Myślicie, że takie leniuchowanie może się kiedyś znudzić? Na dzień dzisiejszy nie potrafię sobie tego wyobrazić. Jak można zatęsknić za praniem, prasowaniem, codziennym gotowaniem czy ciągłym odrabianiem zadań domowych!? Ostatnio bardzo modny zrobił się sposób na życie tzw. slow life. W największym skrócie oznacza to sztukę uważnego życia. Wydano na ten temat sporo książek, niestety nie miałam okazji ich jeszcze czytać. Chyba powinnam skoro chcę zwolnić i cieszyć się każdą przeżywaną chwilą.

Mam dla Was dzisiaj kilka sposobów na to jak odnaleźć w tym naszym pędzącym życiu kilka chwil dla naszych dzieci. Przecież one są obecne w naszym życiu tylko przez chwilę. Za kilka lat wyfruną z gniazda i zostaniemy sami. Czy nie będziemy wtedy żałować chwil które zamiast na zabawie spędzilismy szorując podłogę lub walcząć ze stertą naczyń? W każdy razie osobiście się nad tym dużo zastanawiam. Staram się znaleźć złoty środek bo o dom dbać trzeba i obiad ugotować, żeby dzieci głodne nie chodziły. Podzielę się z Wami kilkoma moimi sposobami na znalezienie czasu tylko dla dzieci:

  1. WSPÓLNE CZYTANIE– to taki nasz wieczorny rytuał. Zapewnie już o tym pisałam więc się mogę powtórzyć. Te 30-50 minut wieczorem pomimo zmęczenia, które o tej porze mnie już dopada daje mi poczucie spełnienia. Nie lubię wieczorów gdy późno wracamy i na czytanie nie ma już siły. Mam wtedy poczucie, że czegoś mi brakuje. Zaczynamy od samodzielnego czytania, każda z nas czyta swoją książkę (koniecznie w języku polskim). Jeżeli mają ochotę opowiadają o czym przeczytały. Potem czytam coś głośno. Z Julią aktualnie jest to „Karolcia” a z Wiki kolejna część „Ani z Zielonego Wzgórza”. Skupiamy się wtedy tylko na czytaniu i ewentualnie na odpowiadaniu na 100 pytań. Kto ma dzieci ten rozumie.

2. WIECZORNE BAJKI– w naszym domu geniuszem w wymyślaniu i opowiadaniu bajek jest tata. Przez tyle lat powstało już tyle historii o „Kubusiu i Kunegundzie”, że zapełniłyby one kilka książek. Żałuję, że nie spisywałam.

3. WSPÓLNY POSIŁEK– idealnie byłoby jeść wszystkie posiłki wspólnie. Niestety jak to w życiu bywa nie jest to takie proste. Poranki u nas wyglądają różnie. Zdarza się, że dziewczyny dojadają kanapki w samochodzie w drodze do szkoły. U nas takim wspólnym posiłkiem jest obiad. Jest to okazja do rozmowy o tym jak minął dzień w szkole. Chociaż szczerze mówiąc relacje mam już zdaną w drodze powrotnej ze szkoły. Niestety o wspólnym gotowaniu w zwykły, szkolny dzień mogę sobie pomarzyć. Nie wiem kiedy te dzieci z „Master Chef Junior” nauczyły sie tak gotować! Zapewne nie chodzą do szkoły.

4. SPACER– idealnie gdyby był codzienny. Wystarczy 15-30 minut np. wyprowadzając psa. Ile można się wtedy od dzieci dowiedzieć. Bynajmniej moim buzia się w trakcie spacerów nie zamyka. Można poobserwowac przyrodę, dokształcić i przy okazji zapamiętać.

5. ROWER, ROLKI, HULAJNOGA– szczególnie teraz gdy pogoda powoli zachęca nas do takich wypadów. Wybierzcie się całą rodziną (może i dziadkowie dadzą sie namówić). Odkrywajcie nowe szlaki, zabierzcie jedzenie na piknik i korzystajcie z tego czasu ile można. No i najważniejsze- wyłączcie na ten czas telefon aby nic Wam nie przeszkadzało.

6. MAŁE MULTIKINO– urządzone w zaciszu domowym. Dzieci mogą przygotować bilety, zadbać o nastrój. Wy w tym czasie uprażcie popcorn. Wspólnie wybierzcie bajkę lub film pamiętając aby była ona dostosowana do wieku i rozwoju dziecka. Zgaście światło, miłego oglądania.

7. WSPÓLNE ZAKUPY– wiem z doświadczenia, że zakupy z trójką dzieci do przyjemnych nie należą. Po pierwsze wydaje się wtedy zdecydowanie wiecej a po drugie trzeba mieć oczy dookoła głowy, żeby żadnego nie zgubić. W każdym razie możecie chociaż troche uprzyjemnić ten czas przygotowując wczesniej w domu listę z posiłkami na kolejny tydzień. Do tej rozpiski stwórzcie kolejną listę z produktami, które należy kupić. W trakcie zakupów listę wręczcie dzieciom tylko nadzorując czy zakupy przebiegają prawidłowo.

8. DOJAZDY DO SZKOŁY LUB ZAJĘCIA DODATKOWE– my do szkoły dojeżdzamy wprawdzie tylko kilka minut ale ten czas staramy się spędzić jak najefektywniej. Rozmawiamy, śpiewamy piosenki, słuchamy audiobooków. Można również uczyć się wspólnie jakiegoś języka obcego.

9. WSPÓLNE GOTOWANIE– gdy tylko czas nam pozwala pieczemy wspólnie babeczki, robimy domową pizzę lub miksujemy owoce na lody lub koktajl. Już wkrótce wakacje. Liczę, że na wspólne pichcenie będziemy mieli znacznie wiecej czasu. Może nawet upieczemy torty urodzinowe.

10. PLANOWANIE PRZYSZŁOŚCI– lato to czas wyjazdów i odpoczynku. Przez cały rok możecie wspólnie wyciagać mapy i atlasy planując Wasze wojaże. To wcale nie muszą być wyjazdy na inny kontynent. Dzieci ekscytują sie również wycieczką do pobliskiego miasta lub na wieś. Planujcie, zapisujcie a potem opisujcie. Róbcie księgi wspomnień, które po latach będziecie oglądać z łezką w oku.

 

 

madredziecko

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *