18

DZIECI NA SMYCZY

Wracając dzisiaj rano samochodem ze szkoły byłam świadkiem pewnej sceny.
Chodnikiem szła mama z synkiem takim około 3-letnim. Nic w tym szczególnego gdyby nie to, że prowadziła go na dziecięcej smyczy. Widok tutaj normalny.
Akurat stałam w korku do świateł więc miałam czas aby poobserwować.
W pewnym momencie chłopczyk wbiegł na trawę, schylił się chcąc podnieść zapewne kamyk, kijek lub zerwać kwiatka. Co na to mama? Mama w brutalny sposób pociągnęła za smycz dosłownie jak psa. Chłopczyk zwiesił głowę i poszedł dalej.
Och jak się zbuntowała moja „montessoriańska, nauczycielska” natura.
Miałam ochote wysiąść z auta i zdrowo nagadać mamie, która nie ma zielonego pojęcia co właśnie zrobiła. Zabroniła temu swojemu synowi poznawać świat. A może on właśnie w tym momencie chciał się czegoś nauczyć.
Ja wiem dla niektórych rodziców smycz to takie ułatwienie, taka pomoc bo dziecko żywe, rozbiegane…
Jestem mama trójki i wcale nie żadnych grzecznych aniołków. Kto zna potwierdzi.
Wiktoria i Dominik to takie ruchliwce zawsze ich wszędzie pełno. Zawsze gdzieś pędzą, gdzieś gonią. Zawsze w ruchu. Ciężko było za nimi nadążyć. Ale ten „trudny” okres mija i nie warto wiązać dzieci smyczą. Nie warto ograniczać im wolność. One są tak ciekawe świata.
To tacy mali odkrywce!
Nigdy smyczy nie używałam i używać nie będę.
A co Wy na ten temat myślicie?
A co na to mamy bliźniaków albo trojaczków? To dopiero wyzwanie.

2

NAJLEPSZE ZABAWKI ŚWIATA

NA stronie www.dzikiedzieci.pl znalazłam oto taki wykaz najlepszych zabawek dla dzieci:

  1. twarz mamy 
  2. własne rączki 
  3. pielucha tetrowa i koc 
  4. bańki mydlane 
  5. baloniki, piłka 
  6. piasek, woda, błoto, śnieg 
  7. farby 
  8. kasza, ryż i wszelkie inne ziarenka 
  9. kasztany, żołędzie, patyki 
  10. ciasto na pierogi (woda + mąka) 
  11. pluszowy miś lub inna przytulanka 
  12. drewniane klocki 
  13. narzędzia kuchenne
  14. puste pojemniki 
  15. kartonowe pudła 
  16. wiaderko i łopatka 
  17. kartki papieru 
  18. miniaturki zwierzątek 
  19. lalka dzidziuś
  20. samochodzik       
  21. konik na biegunach  
  22. stół, krzesła i stołki  
  23. gwizdek, trąbka, śpiewający ptaszek 
  24. centymetr krawiecki, długi sznurek
  25. stare ubrania 
  26. klocki lego

Co Wy na to???
Osobiście sie w 100% z tym zgadzam.

2

EGZAMIN KLASA 2

Ostatnio nas mało na blogu. To wszystko moja „wina”. Zawalona jestem pisaniem prac zaliczeniowych oraz pisaniem pracy dyplomowej.
Jakoś ostatnio mało czasu poświęcam moim szkrabom z powodu czego mam potworne wyrzuty sumienia. Na szczęście jesteśmy na wakacjach w Polsce i mogę jak zawsze liczyć na pomoc dziadków i cioci B.. Wielkie dzięki!
Mam nadzieję, że od września ruszymy z naszą małą edukacją domową pełną parą.

Wiktoria ma już za sobą egzamin na zakończenie klasy 2 Szkoły Polskiej.
Zdała go rewelacyjnie. Atmosfera w szkole była jak w zeszłym roku przemiła z tym wyjątkiem że w tym roku miałam okazję spotkać się z innymi rodzicami dzieci mieszkających za granicą (np. z Niemiec, Egiptu, Szkocji, Szwecji). Rozmawialiśmy o radościach ale też i o smutkach mieszkania na emigracji.
Do zobaczenia w przyszłym roku!

5

ZAJĘCIA DODATKOWE

Na temat zajęć dodatkowych dla dzieci zdania są podzielone.
Jedni uważają, że im więcej zajęć tym lepiej w dzisiejszych czasach dobrze jest umieć jak najwięcej i biedne dzieci nie mają czasu ani na odpoczynek ani na zabawę. Drudzy natomiast nie zapisują dzieci na nic gdyż twierdzą, że dzieciństwo jest tylko jedno i nie należy dziecka go pozbawiać.
Ja należę do rodziców środka. Nie przytłaczam ale też nie olewam.
Jestem zwolennikiem ruchu (im więcej ruchu tym lepiej pracuje dzieciecy mózg), jezyków obcych (świat jest ogromny i czeka na zdobycie przez moje dzieci), muzyki (jak wiadomo muzyka łagodzi obyczaje).
Chcę tylko dodać, że Wiki ma bardzo mało zadań domowych (tutaj tak jest). Dzieci nie są obciążane nauką w domu a weekend zawsze maja wolny od wiedzy.
Gdyby to porównać do klasy 3 w Polsce???

Tak więc od września zeszłego roku Wiktoria uczęszcza na:
*lekcję gry na pianinie 0,5 godziny 1 raz w tygodniu, niewiele ale traktujemy to jako hobby nie przygotowuje sie do żadnych egzaminów
*koszykówkę 1 godz.
*zumbę 45 min.
*taniec irlandzki 1 godz.
*jazda konna 1 godz.
*Polska Szkoła 4 godz.
Był jeszcze jezyk hiszpański ale niestety pani wyjechała do Anglii- szkoda!

Julia:
*koszykówka 1 godz.
*Polska Szkoła 4 godz.
Chciałaby chodzić na wszystko co starsza siostra (z wyjątkiem koni) zobaczymy od września

Obie mają codziennie czas na zabawę, spacer czy szaleństwo na podwórku.
A Wy co myślicie na temat zajęć dodatkowych?
Zapisywać czy nie?
Jestem ciekawa na co Wy posyłacie Wasze skarby!!!!!